niedziela, 22 grudnia 2013

Z lekkim zezem...

To raczej ostatnia przedświąteczna rzecz na blogu. Notes wykonany za zamówienie, w którym rolę główną pełni czarny zamsz oraz wilk... z lekkim zezem. Niestety nie zawsze bywa tak idealnie jakby się chciało. Malowanie farbą ma jedną znacząca wadę - nie ma ani gumki ani ctrl+z.



piątek, 13 grudnia 2013

Cap! i już nie ma...

Inspiracji czasem szukam w dziwnych miejscach. W liściach, w powietrzy, w plamach na płytkach, w zeskrobanych z tynku ścianach. Teraz jednak inspiracje udało mi się znaleźć na ... parapecie! Najnowszy twór jest bowiem przełożeniem niezwykłej, owadożernej rośliny - muchołówki. Ilość form i kolorów jakie może mieć muchołówka sprawia, że trudno się zdecydować, która mieć w swojej kolekcji. Teraz można mieć jeszcze torebkę...

wtorek, 10 grudnia 2013

Smoka kształt kolejny

Nie da się ukryć - smoki cały czas za mną chodzą... W ostatnich dniach powstała wersja filcowej torby z filcowego plecaka. Co prawda było to specjalne zamówienie, jednak już od dawna mierzyłam się z zamiarem zmniejszenia rozmiarów moich smoków do wymiarów bardziej przystępnych. Dla tych, którzy za plecakami nie przepadają a chcieliby smoka nosić ze sobą to idealne rozwiązanie!

wtorek, 3 grudnia 2013

Pierwszy feis!

Zwróciliście uwagę, że nigdy nie wrzuciłam na bloga żadnego ciucha? Nie wiem z czego to do końca wynika, ale te zawsze omija mój aparat. Może za dużo roboty przy fotografowaniu? Może za leniwa jestem? Ale tym razem postanowiłam pochwalić się swoim tworem. Mam mały powód do dumy, zwłaszcza, że ten ciuch do mega prostych nie należy (zwłaszcza dla mnie, dla krawcowej-amator). Oto sukienka dosyć specyficzna, którą założyć mogę tylko na specjalne okazje. Sukienka zwana feis'ową.

(fot. feisphotos.ru)

środa, 30 października 2013

Troche elegancji

A taka ładna jesień była. Ciepły wietrzyk szturchał ostatnie liście z drzew... a teraz robi to deszcz. Mam nadzieję, że jeszcze ciepło nadejdzie. Jakoś nie naładowałam się podczas tego lata...
Ale umilając sobie czas robię i robię, kolejne rzeczy, którymi zechce się na blogu pochwalić. Dziś notes. Postanowiłam trochę elegancko ubrać filc (którego mi pod dostatkiem). Czyż nie wyszło subtelnie?

czwartek, 17 października 2013

Uwaga! Leci!

Podążając tropem dziwno-kształtnych torebek pomysł sam przyszedł mi do głowy. Idealnie się nadawał - owalny, charakterystyczny i ciekawy... hmm a można napisać wręcz - bombowy!


środa, 9 października 2013

Z głębin morza

Czas przerwać tę smocza passę i zejść nieco na zamię - albo zejść poniżej linii morza. Tym razem tam znalazłam swoja małą inspirację i postanowiłam ją wykorzystać. Teraz śmiało Wam prezentuję jej efekt.


czwartek, 3 października 2013

I nadleciał!

Ostatnio tak skutecznie wypatrywałam na niebie smoków, że nadleciał następny! Widać jestem istna przyciągarką smoków i smokopodobnych przedmiotów. Ten smok jednak różni się nieco od pozostałych - jest mniejszy, tak trzykrotnie mniejszy. Miał byś małym, podręcznym smokiem przypinanym do paska. I tak też się stało ;).


niedziela, 22 września 2013

Czerwony Smok

Nareszcie! Pogoda dała chwilę wytchnienia od deszczu i miałam szansę, aby sfotografować nowy wyrób plecakowy. Tak, ponieważ powstał nowy smoczy plecak, który wisi na ścianie ponad dwa tygodnie i czeka na prezentację. Tym razem odeszłam od czarnego koloru Szczerbatka i postanowiłam pokolorować gada. Dzięki temu powstał nowy, ognisty smok, którego możecie dzisiaj zobaczyć.

niedziela, 15 września 2013

Księga smoków

Wkręciłąm się ostatnio w smoki. Zawsze zajmowały ważne miejsce w moim życiu i pojawiały się w nim w różny sposób. W najbliższym czasie będzie sporo smoczych rzeczy, bądź ze smokami mniej więcej związanymi. Taka mała, nie zaplanowana, kumulacja.
Nie tylko plecak był rzeczą zainspirowaną filmem Jak wytresować smoka, ale także notes poniżej. Jednak wykonany został na pewne zamówienie. Rozmiar notesu przekracza wszystkie inne jakie do tej pory robiłam. Jest to A4 i wygląda na kawał notesu. Obłożony został sztucznym (i bardzo miłym w dotyku) zamszem i pomalowany farba akrylową. W środku 160 stron farbowanych kawą :).


niedziela, 11 sierpnia 2013

Plecakowy Szczerbatek

Tak! Dokładnie! Nie dość, że Szczerbatek, to jeszcze plecak, który nawet coś tam mieści. Nad tą rzeczą pracowałam ostatni tydzień mimo, że pomysł narodził się pod koniec czerwca. Jednak brak czasu, czasu oraz czasu zmusiły mnie do odłożenia pomysłu na później. Ale już jest skończony i poniżej dużo zdjęć z plenerowej sesji zdjęciowej. Wykonała je pewna Paskuda, która podczas zdjęć skupiała się chyba na innej rzeczy...

piątek, 9 sierpnia 2013

Aleksander nieWielki

W między czasie, zupełnym przypadkiem powstała kolejna lalka. Po pozostałych wyrobach zostało mi mnóstwo materiałów, a że to połączyło się także z mnóstwem czasu, to musiało się coś urodzić. Padło na smoka, małego smoka, w sumie na pisklę. Taka mała gadzinka, która ewidentnie nie wie co ma ze sobą zrobić. Albo jest smutna. A dlaczego może być smutna? Bo Aleksander jest jeszcze malutki, a chce być wielki!


środa, 7 sierpnia 2013

Czerwono-czerwona

Dla głodnych - kolejna porcja krajek. Tym razem parka, razem 6cio metrowa. Baardzo przyjemny wzór. Nie dość, że przyjemny w robocie to jeszcze wychodzi całkiem klawy. Na pewno kiedyś go powtórzę, ale z jakiejś grubszej wełny. 


poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Saszetka w wygibasy

Co prawda z jednodniowym opóźnieniem, ale zawsze. Wrzucam obiecany post z większą ilością skończonej saszetki z tutoriala. Mam nadzieję, że większość z Was już go przejrzała i niektórzy zdecydowali się na spróbowanie ;).

sobota, 3 sierpnia 2013

Tutorial - mała saszetka

Zatem... z okazji pierwszej setki na facebookowym fanpagu obiecałam, że stworze tutorial - tutorial na niezbyt określony temat. Obiecać było łatwo. Pierwszy problem napotkałam kiedy zadałam sobie pytanie: " Ale co mam Wam pokazać?". Nie chciałabym, aby było to coś banalnego. Sama często przeszukuję zakamarki internetu w poszukiwaniu ciekawych rozwiązań bądź całych instruktarzy w formie tutoriali. Czasem bywam rozczarowana, a czasem mile zaskoczona. Chciałabym, aby wszyscy, którzy tu trafią w swoich poszukiwaniach, poczuli się jakby otwierali niespodziewany prezent.
Jakbym miała określić trudność tego tutoriala dałabym mu 3 gwiazdki na 5 dla tych co nigdy nić podobnego nie robili, a jedną dla tych, którzy wiedzą jak pracować igłą i nitką.

Zatem... zaczynamy! Otwierajcie swój prezent ode mnie i cieszcie ryjki jak ja cieszyłam, gdy setka stuknęła. Oby więcej takich. Ahoj!


poniedziałek, 29 lipca 2013

W eSki

Chwilowy, dłuższy powrót do krajek. Miałam okazję ostatnio nieco ich porobić. Poniżej nowy wzór, który od jakiegoś czasu za mną chodził i bardzo chciał być wytkany. Los chciał, że trafił się w zamówieniu, co bardzo mnie cieszyło. Wykonany w wersji podwójnej, ponieważ te krajki idą na owijacze.
Jak zawsze - wełna 100%.


czwartek, 18 lipca 2013

Filcowa teczka

Ufff! Wszystkie projekty zostały oddane i w końcu znajdę czas na swoje rękotwórstwo.
Jakiś czas temu pisałam, że czekam na przesyłkę z filcem, zatem dziś czas aby pokazać co z tego filcu powstało. W moje oczy rzucił się nowy chwilowy trend w modzie - trend na teczki. Bardzo spodobał mi się pomysł (oraz to był najwyższy czas, aby stworzyć sobie nową torebkę) tylko... właśnie, pojawiło się parę problemów. Moja maszyna jest kapryśna i nie lubi szyć grubych materiałów oraz skór... zatem ten materiał odpada. Wszystkie sztuczne zamienniki (czyt. eko skóra i podobne) nie zadowalały mnie ze względu na swoja mało zacna grubość. Nagle przypomniałam sobie, że jest coś takiego jak filc! Kiedyś robiłam już torebki z filcu, ale kompletnie z niego wyszłam i zapomniałam jaki bywa fajny w użyciu.
Tak powstała poniższa torebka :).
Brakowało mi czegoś w brązach, więc już mam. Tak! I w końcu zrobiłam coś dla siebie! :D Praktycznie wszystkie rzeczy z tego bloga maja nowych właścicieli, ale ta torebka zostaje u mnie. Ale nie wykluczam zrobienia takich samych, bądź podobnych.


 

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Smocza łuska po raz trzeci

Po raz kolejny miałam okazję robić ten wzór krajki. Należy do jednego z moich ulubionych (zaraz po rams's horn). Dziergana na zamówienie. Przyznam, że zestawienie kolorów mnie bardzo mile zaskoczyło. Gdy położyłam wszystkie włóczki obok siebie, nie spodziewałam się, że będą tak fajnie ze sobą współgrać :).


poniedziałek, 17 czerwca 2013

Nocny marek...

... a wcale nie Marek tylko Angus! Zawdzięcza swoje imię dzięki gitarzyście z AC/DC, przy których muzyce był częściowo tworzony. Angus jest jak sami widzicie - kolejna lalką. Zeszło mi z nią niezwykle długo, ale tylko dlatego, że prace rozwlekły mi się w czasie. Mój mały wypadek z wrzątkiem uniemożliwił mi na początku wychodzenie z domu i w związku z tym nie mogłam zakupić co mi trzeba.
Ale teraz mogę Wam zaprezentować kolejny wyrób, zabijając przy tym ciszę (miesięczną...), która powstała na blogu ;).


środa, 8 maja 2013

You wanna now how I got these scars?

Dzisiejszy post bardzo pod patronatem Jokera. Przede wszystkim ze względu na fioletowo-zielony notes, który tworzył się jakiś czas. W końcu go pomalowałam i złożyłam do całości. Swojej inspiracji chyba nie muszę tłumaczyć. Od czasu obejrzenia Mrocznego Rycerza, Joker stał się jedną z moich ulubionych postaci kina ze względu na jej nie poskromioną chaotyczność. Lecz nie miałam pojęcia jak bardzo wzięłam sobie Jokera do serca i obecnie sama mam chęć zapytać: You wanna now how I got these scars?. Na szczęście cała historia nie jest aż tak dramatyczna jak ta filmowa i jednym z minusów jest to, że jestem uziemiona w domu. Mam tylko nadzieję, że nie stanie się punkt zapalnym do szaleństwa.
Ale dosyć - teraz notes.


poniedziałek, 6 maja 2013

Spóźnione odpowiedzi

Na wstępie chciałabym przeprosić za swoją opieszałość. Częściowo wynika to z tego, że pochłaniają mnie nowe prace i projekty, a częściowo z tego, że zapominam. Moja pamięć jest dosyć ulotna, albo dosyć szybko zastępowana nowymi rzeczami. Można mnie nawet nazwać umysłowym bałaganiarzem. Dlatego najbardziej chciałabym przeprosić Fringe, od której już dawno dostałam wyróżnienie i nie znalazłam czasu aby odpowiedzieć na jej zestaw pytań.
Jednak, tak we wcześniejszych przypadkach otrzymania przeze mnie wyróżnień, sama blogów nie wyróżnię. Dlaczego? Ponieważ moja lista top nadal się nie zmienia. Można na nią luknąć tu.

sobota, 4 maja 2013

Gwiazda Chaosu

Dużo pracy teraz mnie czeka. Przede wszystkim projektowej, ale także mam w planach kolejne lalki i notesy, które czekają na ukończenie. Szykuje się naprawdę pracowity czas i blog może zostać nieco zaniedbany...
W dzisiejszym wpisie pojawi się opasły notes. Opasły gdyż jest największy jaki zrobiłam do tej pory - 19,5 cm x 16 cm x 4,5 cm. Wymiary nie do końca na to wskazują, ale na żywo jest naprawdę duży. Wcisnęłam w niego 80 kartek. Ten notes stał się prezentem, a obrazek został dopasowany do upodobań nowego właściciela - Gwiazda Chaosu z Warhammer'a ;). Wyglądało na to, że się podobał.


środa, 1 maja 2013

Rogaty hazard

Dawno, dawno temu miałam okazję robić serię ilustracji do kart (zadanie studenckie). Na początku powstało ledwo siedem, ale po jakimś czasie (około dwóch lat później) postanowiłam podjąć zadanie i powstało 55 ilustracji. Powstała pełna talia kart. Nie ukrywam, że rozpiera mnie jeszcze duma z powodu mojej wytrwałości w tym projekcie :P.
Ale co to ma wspólnego z dzisiejszym wpisem? Mianowicie postanowiłam wepchać część powstałych wtedy ilustracji do medalionów - tworząc przy tym mroczną serię biżuterii. Efekt poniżej - przedstawiam wybrane cztery:


wtorek, 23 kwietnia 2013

Fus Ro Dah!

Ostatnie dni były dosyć ciche. Wynikało to z ładnej pogody oraz chwilowej chęci wypoczynku od spraw handmadowych i nie tylko. Nie można cały czas siedzieć i dziergać! Ale chwilę przed tą przerwą powstał kolejny notes z wypalanym wzorem. Tym razem to było małe zamówienie z konkretnym wzorem. I czuję tu inspiracje Skyrim ;).
Jak w podobnych egzemplarzach wykorzystałam do zrobienia prawdziwy zamsz w kolorze naturalnym oraz czarny filc. Kartki - farbowane, a jakże inaczej?


wtorek, 16 kwietnia 2013

Wyszło z lasu...

Teraz pokażę w końcu coś co zajęło mi ostatnio sporo czasu. Za każdym razem gdy na niego patrzę odczuwam wielką dumę, tym bardziej, że nie momentami nie było łatwo.
Jeśli ktoś obserwuje mojego bloga od początku to zapewne pamięta Marcela - moją pierwszą lalkę tego typu. Od tamtego czasu wprowadziłam pewne poprawki techniczne i wszystko wygląda od A do B tak jak chciałam :). I tak powstał wilkołak. A jak ten jegomość ma na imię? Niestety, mój facet ochrzcił go imieniem Frank, ja jednak wolę, aby pozostał bez imienny - inaczej będę mieć olbrzymie problemy oddając go do adopcji ;).


wtorek, 9 kwietnia 2013

Krajka krajkę goni

Być może na blogu tego nie widać, ale ostatnio mam okazję tkać nieco krajek. Ciągle, któraś się robi. Jednak na razie brak nowych wzorów (a od jakiegoś czasu mam chęć na powiększenie swojego zestawu).
Ostatnia (jeszcze świeżutka!) krajka jaką ostatnio skończyłam wyszła bardzo fajnie. Kolory jakie zostały dobrane dobrze grają ze sobą :). Wygląda naprawdę zacnie (przynajmniej z mojej perspektywy). A sam wzór używałam już tu.


niedziela, 7 kwietnia 2013

Wygrzebane z szuflady

W poszukiwaniu po szufladzie pędzli do podjęcia walki z nowym cudakiem (którego zapowiedź pojawiła się parę dni temu na fejsie) znalazłam notes, który nie miał jeszcze okazji być pokazywany. Stworzony został przed Falkonem zanim wpadłam w wir szycia notesów z zamszu ;). Także uważam to za miłe przypomnienie stempunkowego klimatu, do którego mam nadzieje powrócić.
Ten notes jest z serii ocznych. Oko zostało przeze mnie ręcznie stworzone, pomalowane i zalakierowane, aby jak najbardziej przypominało prawdziwe. Lubię je robić - stanowią jakieś wyzwanie ;).


wtorek, 2 kwietnia 2013

Sprezentowany

Notes notes goni w moim warsztacie. Ponownie zagościła prawdziwa zamszowa skórka (swoją drogą bardzo fajna i delikatna), na której wypaliłam celtycką plecionkę. Tym razem jednak, podszyłam skórę filcem. Całkiem dobrze to wyszło - następnym razem jednak spróbuję dobrać brązowy filc.
Wymiary takie jak zwykle - aby do łapki. Jednak tu kartki zwykłe, bez farbowania. Nowy właściciel popełnia sporą ilość notatek ;). Jak mówi tytuł posta, notes został sprezentowany - jako podarek na urodziny. Jak zaobserwowałam do tej pory nosi się dobrze :).


środa, 27 marca 2013

Notes wilkiem patrzy

Wyrabianie notesów zawładnęło chwilowo moim warsztatem. Mam dużo pozaczynanych, niepokończonych, bądź w trakcie. Ten został zrobiony jakiś czas temu i tak leży i czeka na na swoją premierę na blogu. Jak widać, jest z jasnego i ciemnego brązu, a te kolory przywiodły mi od razu na myśl wilka - i wilk się znalazł. Oczywiście malowany ;).
A tak swoją droga straszliwie mnie nosi. Za dużo pomysłów w głowie,.. na wszytko. Chwilo jej nie ogarniam, ani nie ogarniam się czasowo, ale... czekam na pierwsze cieplejsze dni. To powinno pomóc ;)


czwartek, 21 marca 2013

Celtycki triangle

Patryk już powoli odchorowany. Pomimo ogólnego zmęczenia impreza bardzo się udała. Dużo muzyki, dużo ludzi i dużo stepu ;). Zostając jeszcze w tamtym klimacie przedstawiam dziś notes - jakże by inaczej - celtycko powiązany. Muszę przyznać, że znalazł właściciela w trybie natychmiastowym. Nawet nie miałam czasu zrobić lepszych zdjęć. Wykonany jest z prawdziwego, delikatnego zamszu (dwie warstwy - z zewnątrz i wewnątrz). Wzór ręcznie wypalany i całość także ręcznie obszywana.
Mam skłonności do lubienia dziwnych zapachów. Na przykład - skóra - uwielbiam zapach skóry. Zawsze przyjemnie mi się z niej robi różne przedmioty. Jest w jej zapachu coś uspokajającego. Bynajmniej, nie jak lawenda, ale... lubię otwierać pudełko gdzie trzymam skóry ;). Trzeba mieć jakieś dziwactwa...


poniedziałek, 18 marca 2013

Szyciowy blog roku

Moi drodzy paczacze - biorę udział w konkursie na blog roku. Do wygrania są fajne cacka maszynowe, które nie wątpliwie kuszą. I co tu dozo pisać, potrzebują głosów aby wygrać. Chętnie przyjmę od Was każdy głos - mimo iż pośród tej szyciowej konkurencji mam marne szanse.
Poniżej podlinkowany obrazek do mojego bloga:





Z góry dziękuję! :)

niedziela, 17 marca 2013

A psik!

I cóż gorszego mogłoby się przytrafić tancerzowi irlandzkiemu w dzień Św. Patryka? Otóż właśnie - lekkie choróbsko. Cało rok czeka się na ten dzień i niesympatyczny zbieg okoliczności sprawił, że dziś z siłami trochę gorzej. Ale! Nie mam zamiaru się poddawać i do knajpy na świętowanie się wybieram - nawet jeśli jutro nie wstanę z łóżka, bo wersja lekka bólu gardła czy katar zmieni się w coś gorszego...
Na pocieszenie wrzucam notes. Jakiś ostatek z serii steampunkowej, po Falkonie. Skrzydlate serducho z czerwonym szkiełkiem :)


piątek, 15 marca 2013

Lubię paski

Ba, nawet uwielbiam! Dlatego gdy tylko zobaczyłam ten materiał, musiałam go kupić i wykorzystać do niecnych działań. A po za paskami - lubię kółka. Zatem powstał okrąglaczek, który nie jest niczym innym jak torebką do paska. Mała - bo miała mieścić tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Myślę, że udała się :) chociaż mogła ją nieco bardziej usztywnić. Ale to nauka na przyszłość.
Teraz mam dużo pomysłów na torebki - okrąglaki i nie tylko. Jak będzie czas zacznę realizować wszystko powoli. Na razie jest w szyjnym szaleństwie. Zdradzę, że ma temat celtycki ;). Jak skończę na pewno zawita na blogu.



środa, 13 marca 2013

Znajdź mnie

Idąc krok na przód ku rozpowszechnieniu swoich rzeczy postanowiłam założyć FanPage'a na Facebooku. Od dziś można mnie tam znaleźć i polubić do czego ochoczo zachęcam. Oprócz informacji o wpisach chciałabym móc na owym FanPage'u dzielić się swoimi inspiracjami, jakie to często udaje mi się znaleźć, tu i tam.

Zapraszam do lubienia!



wtorek, 12 marca 2013

Z Panią Ważką

Przyśpieszam nieco tempa.
Ostatni mój robótkowy zakup (zamsz, zamsz i zamsz) sprawił, że na razie nie mam ochoty szyć z innego materiału. Wystarczy chwilowe pogłaskanie i pomiętoszenie, a pomysły same przychodzą - tak samo jak chęci. Dlatego przedstawiam kolejny notes. Fioletowy - mój ulubiony kolor. Z Panią Ważką - ponieważ lubię te owady.
Sam wzór zainspirowany obrazkiem znalezionym w sieci (bynajmniej nie pajęczej ;) ).


niedziela, 10 marca 2013

Show must go on

Dlatego lecę dalej. Ale przyznam, dziś nieco apatyczny post. Nie ma co, ale knajpiane występy o tak o potrafią zmęczyć i dziś marzę tylko o książce pod kocykiem, aby dać odpocząć nogom. Jednak taniec przy piwie oraz do muzyki na żywo to jest cała istota irish'a - uwielbiam to - i nigdy nie chciałabym przestać.
Dziś krajeczka, a wzór już robiony przeze mnie wcześniej, lecz teraz w 3 kolorach.
Długaśna - 4,20 m, z grubszej wełny niż ostatnio. Robi się z niej o wiele przyjemniej.
I tyle na dziś ode mnie.


czwartek, 7 marca 2013

Nadrabianie zaległości

A się ich trochę porobiło. Zrobiła się już długa kolejna rzeczy do umieszczenia na bloga.
Dzisiaj portfel - pierwszy w życiu, uszyty portfel - z czarnego i czerwonego zamszu. Pozostawia jeszcze trochę do życzenia, ale pierwsze koty za płoty, człowiek się na błędach uczy. Mam już małe pomysły/rozwiązania konstrukcyjne, które można by poprawić :P.
Swoją drogą, zamsz, jest bardzo wdzięcznym materiałem. Szyje się z niego bardzo miło, nie licząc tego, że moja maszyna z lekka nie domaga przy tego typu materiałach (przy grubszych warstwach).

wtorek, 5 marca 2013

Irish'owe Candy!

Nareszcie! Długo nosiłam się z pomysłem na Candy, ale brakowało mi powodu. Wiem, że powodem może być wszystko, ale ani tu okrągłej ilości wejść na bloga, ani urodzin bloga. Chwilowo brakowało więc okazji. Ale, pewnego razu, podczas jednego z ostatnich słonecznych dni poczułam natchnienie i rewelacyjny powód na candy-rozdanie.
Być może mało jest znany w Polsce dzień Św. Patryka (17 marca), ale od paru lat głęboko jest zakorzenione w mojej taneczno-celtyckiej części duszy. Uznałam, że to dobry czas na zrobienie pierwszego Candy na tym blogu.
Dlatego zapraszam do irish'owego rozdania!


piątek, 1 marca 2013

Dobra passa

Mój blog ostatnio zbiera zaszczyty w formie wyróżnień. Otóż trafiło się następne - od Sylwii - za które bardzo dziękuję! :)


środa, 27 lutego 2013

Lubię takie dni...

... jak ten dzisiejszy - gdy po takim długim czasie zimowym widzę słońce za oknem. Niewątpliwie dodaje to nowej energii, a ta mi się przyda ;). Dodatkowo od jakiegoś czasu regularnie poję się sokami marchwio-podobnymi (na poprawę nastroju) i czekam aż będę mogła schować do szafy zimową kurtkę i przerzucić się na ulubioną skórę.
A teraz, krajka zrobiona jaaakiś czas temu. Znowu narobiły mi się zaległości...
Ten wzór już kiedyś wykonywałam, ale w innych kolorach.


środa, 20 lutego 2013

Plecie się na czerwonym

Dosyć szybka kolejna notka, ale nie chciałam dłużej czekać z pokazaniem nowego cudeńka. Zaczęłam z wolna dziergać nowe notesy, ale przyznam, że mi schodzi. Nie mam czasu, aby przysiąść odpowiednią ilość czasu i praca rozwleka mi się na parę dni. Na przykład, poniższy notes tworzyłam z półtora tygodnia: pocięłam materia, zszyłam, czekałam na cuda, a tu kartki się suszą, a tu nie mam pisaka. Wczoraj jednak został ukończony. Wygląda grubaśnie, co dodaje mu pewien rodzaj uroku. Wykonałam go z dobrego jakościowo sztucznego zamszu - z zewnątrz i na wewnątrz. Kartki maczane w herbacie. A wymiar tegoż tworu to ok 11x13 cm i jakieś 3-3,5 cm grubości... trudno zmierzyć.


wtorek, 19 lutego 2013

Błyskotki

Czas na trochę błysku. Kiedyś prezentowałam wersję pomarańczową, a dziś na mroźno z uwagi na panująca pogodę. Do kompletu dorobiłam małe sztyfty.
I dziś więcej nie napiszę - brak weny. Ale mogę tylko zdradzić, że powoli pracuję nad nowymi projekcikami i regularnie denerwuje się nad swoim starym Łucznikiem, który będąc starszym ode mnie, ma swoje humory. Coraz bardziej się przychylam do tego, aby wysłać go na emeryturę...


sobota, 16 lutego 2013

Na zielono

Czas na kolejny handmadowy wpis. Powrót do notesów, a zarazem kolejny powrót do rzeczy starszych (jak ta niżej - sprzed 3 miesięcy), zatem przed Falkonowych. Co jak co, ale dziubanie tych oczu jest fajne, ale dosyć czasochłonne, aby doprowadzić je do w miarę realistycznego wyglądu. Mam w planach nieco udoskonalić ten pomysł... ale nie chcę obiecywać, ponieważ ostatnio mam za dużo pomysłów i za mało czasu na realizację. Część jest wykonana, cześć w trakcie, a reszta niestety czeka.
A dziś notes standardowych rozmiarów (11x15 cm), z tektury, skóry oraz modeliny. W środku kartki farbowane kawą :)



środa, 13 lutego 2013

Kolejne wyróżnienie

Dziś nieco inny post. A konkretniej post czysto dziękująco-informacyjny. Jakąś niedługą chwilę temu zostałam zaproszona do zabawy Liebster Award przez Free is my Life. Bardzo dziękuję za wyróżnienie ;).

czwartek, 7 lutego 2013

Do gwiazd!

Mały powrót pamięcią do Falkonu, na który to udziergałam niebotyczną ilość rzeczy ( i których w większości już nie posiadam, ku mojej uciesze ;) ).
Ostatnimi czasy kosmos jest dosyć modny. Postanowiłam iść z falą trendu i stworzyłam dosyć sympatyczne naszyjniki zawierające w sobie trochę gwiazd. Póki co zaprezentuję jeden z nich - w ozdobnej oprawie.


piątek, 1 lutego 2013

Ram's horn

Nareszcie! Udało mi się znaleźć czas, aby wykonać ten wzór krajki tabliczkowej. Co prawda, robiłam wcześniej inny pas oparty na tym wzorze, jednak nigdy nie zrobiłam pełnego ram's horna (taką nazwę ma ten wzór). Należy od go grona moich ulubionych.
Oprócz nowego wzoru krajkowego - co niektórzy wierniejszy oglądacze mojego bloga - zauważą zmiany szaty graficznej. Kiedyś wspominałam, że mój blog będzie zmieniał się raz na jakiś czas. Nie myślałam jednak, że zmienie przy tym całe ułożenie, ale musiałam zrobić z nim coś nowego. Teraz uzyskał lekko steampunkowego wyglądu - i puki mi się znudzi tak pozostanie ;)
Dodałam także nieco słów w zakładce o mnie. Mam nadzieję sukcesywnie rozbudowywać bloga, niech rośnie i niech ma się dobrze.


wtorek, 29 stycznia 2013

Paczka z patrzałkami

Postanowiłam ruszyć to co zalega mi w szufladzie. Do tego grona należą oczy, które są pozostałością po Falkonie. Zostały mi małe komplety (kolczyki + pierścionek), ponieważ wisiorki zeszły w szybkim tempie ;). Pojawią się one pewnie w innej paczce zbiorczej.


niedziela, 27 stycznia 2013

Wilczasty

Notes, który z przyejmnością robiłam za zamówienie ;) Miał być wilk i jest wilk. Przynajmniej jak najbardziej miał wilka przypominać. Uwielbiam te stworzenia, dlatego przyłożyłam się do odwzorowania pyska. Sama posidama taka wilko-podobną, futrzastą istotę i przydał się do modelowania.
Notes wymiarów (przeze mnie dzierganych) standardowych, kartki farbowane i całość malowana ręcznie. W klimacie innym niż stemapunk - i dobrze zrobiła taka odmiana. Co nie zmienia faktów, że do mechanicznych powrócę ;) Jeszcze zostało mi co nieco do pokazania z Falkonu.


czwartek, 17 stycznia 2013

Chwilowa cisza

Przez ostatni czas mój blog "ni widu ni słychu". Został z deczka zaniedbany z powodu nowych obowiązków i życiowych i pracowych. A w tym czasie w kolejce ustawiły się nowe (oraz zalegają stare) rzeczy, które będa tu powoli zagaszczać.
Tym razem mały powrót do koralików i koralikowych naszyjników-plecionek. Musze przyznać, że haftowałam ten naszyjnik z wielką przyjemnością ze względu na celtycką część mej duszy, ale także dlatego, że robiłam go dla sympatycznej osoby. Mam nadzieję, że się dobrze nosi ;)