Pan Monster

Po Marcelu zostało mi nieco zielonego, sztucznego futerka i postanowiłam coś z nim zrobić. Tak powstał Pan Monster. Mam nadzieję, żę jest pierwszym z serii.




a tu Pan Monster w ogrodzie

Komentarze

  1. Ja też mam nadzieję, że to pierwszy z serii, bo jest po prostu cudny ^^

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty