wtorek, 29 kwietnia 2014

The Call of Cthulhu

Nie samymi smokami człowiek żyje. Zawsze cieszy mnie robienie kolejnego, ale nabrałam chęci na urozmaicenie sobie tą smoczą monotonię.
Cthulhu już dawno został wrzucony do mojej głowie i od tamtej pory sobie kiełkował, rósł i nadeszła chwila aby wyszedł. Nie wiem czy układ planet był odpowiedni, ale jak widać - Wielki Przedwieczny jest już na powierzchni, a ja nie nie zawaham się go użyć ;).


Informacja dla nie-geeków: Cthulhu to postać stworzona przez pisarza H. P. Lovcrafta. Niektórzy mogliby się obrazić za wcześniejsze zdanie, gdyż Cthulhu stało się już czymś więcej niż tylko postacią fantastyczną... Dla ciekawskich - polecam poszukać.


Cóż można na pierwszy rzut oka powiedzieć - dziwne to. I pewnie wielu niczego nie wiadomych widzów mojego przemarszu 'na plan zdjęciowy' tak pomyślało. Jednak przy smokach też tak było. Myślę, że Cthulhu także znajdzie swoich amatorów.





Z technicznych rzeczy: jak zawsze gruby filc z impregnatem (naprawdę coraz bardziej podoba mi się ten rodzaj filcu - nie rozciąga się i nie mięknie), różne odcienie zielonego, cienkiego filcu, oraz zamki, zapięcia, karabińczyki itp... Szycie ręczne i maszynowe. Mnóstwo frajdy, kupa zabawy.








Kto zainteresowany posiadaniem własnego boga?

1 komentarz: