środa, 7 maja 2014

Moon Moon

Czasem bywa tak, że nie wszystko wyjdzie za pierwszym razem. Zdarza mi się nieźle nagłowić i namęczyć przy niebywale krnąbrnych projektach, które zazwyczaj wydawały się łatwe. Najczęściej walczę do trzech razy sztuka, a jak to nie da rady, projekt znika na jakiś czas do szuflady. Ma okazję przemyśleć swoje złe zachowanie i pewnego dnia być wziętym ponownie na warsztat.
Wilk dzisiejszy potrzebował trzech prób zanim uzyskał swój kształt, zastosowanie a nawet kolor! W pierwszym projekcie miał milszy wyraz pyska - ale po dniu uznałam, że jest niewyraźny. Dodałam zatem grozy jak to u wilków bywa. Miał być okładką na notes - jednak próba nie udana - postanowiłam zrobić z niego pokrowiec na iPad mini. Kolor także nie został pierwotny. Szarość zmieniłam na czerń.
Jak widzicie, niektóre projekty muszą sobie powoli dojrzewać...