niedziela, 28 grudnia 2014

Kolejny futrzak

Jest to jedna z rzeczy, która dosyć długo trzymałam w ukryciu przed Wami. Powód był bardzo prosty - jako że te rękawice były prezentem gwiazdkowym, obiecałam, że nie zawitają na blogu to dej magicznej daty (aby tajemnicy nie zdradzać i aby osoba obdarowana nie dowidziała się za wcześnie o niespodziance). Przyznam, że ciężko mi było wytrzymać tyle czasu. Korciło, nęciło... ale jak sami widzicie, ostatnio na blogu nie zawitało dużo nowości, zatem to zadanie okazało się względnie proste.


Kiedy przyszło do mnie to szare futerko... delikatnie mówiąc nie byłam nim zachwycona. Na pierwszy rzut oka wydało mi się takie dłuższe (niż powinno), mniej puszyste (niż powinno). Trudno - zamówione, przyszło i musiał zostać ten kolor.
W trakcie pracy jednak zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Futerko okazało się bardzo miękkie, a przy lekkim przycięciu długości włosa, rękawica zyskała puszystości oraz lekkiego ombre (futerko było ciemniejsze od spodu).








Te rękawice także były pierwszą parą, do której wykonałam ocieplenie wewnątrz. Zakładało się je miło i mam nadzieję, że się sprawdzają w obecnej pogodzie! :)



5 komentarzy:

  1. Nawet nie wiem co napisać...
    Są cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Po prostu wspaniałe! Jestem pod wielkim wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te rękawiczki są cudowne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje łapki są niesamowite! I futrzane i te które robią te wyjątkowe rzeczy! :-) Ja dopiero założyłam bloga i informuje, że w poście wkleiłam link do Twojej strony. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń