czwartek, 9 lipca 2015

Ruszamy z parą

Mam nadzieję, że o mnie nie zapomnieliście. A jeśli nawet - to właśnie o swoim istneniu przypominam :). Zakopałam się życiu, obowiązkach, zobowiązaniach i blog poszedł w odstawkę. Pochlipywał nieco w kącie. a w raz z nim moja mała, handemade'owa cząstka. I jak tu żyć?
Ale nic to! Zaczynam wracac do siebie i z radością gromadzę w głowie nowe pomysły. Kto pilnie obserwuje fanpage jest w stanie nieco się domyślić ;).
Dziś rzucam steampunkowym notesem - bo tych nigdy za mało! Od tego tematu zaczęła się moja przygoda z notesami i bardzo lubię wracać do tej tematyki.



Notes udziergany od zera na zamówienie. Wszystko ręcznie wycinane, farbowane i malowane. Przynam, że moje nożyczki nie czują się najlepiej kiedy pracują ze mną w takim materiale (tektura 1mm/2mm), a palce często mam obolałe. Ale lubię patrzeć na efekt końcowy - wszystkie boleści są tego warte :).



Notes ma wymiary A4 - zatem całkiem niezła cegła.


Kartki jak zwykle potraktowałam kawą - ostatnio jednak używam sypanej (anie rozpuszczalnej). Zauważyłam, że daje mocniejszy kolor. Kartki wyszły naprawdę brązowe i nawet niektóre mają ciekawe zacieki :).


Tył także jest ozdobiony, ale nieco mniej. 


1 komentarz: