czwartek, 9 sierpnia 2012

Czy nie zanudzam?..

... Jednak chyba trochę tak. Niestety, moje najbliższe wpisy będa bogate jedynie w krajki (przynajmniej każda z innym wzorem). Ostatnio trochę ich natkałam, a że najbliższy mój czas przeznaczę na walkę z szatą graficzną pewnej gry, to nie znajdę za specjalnie czasu na nowe 'zmyślne rzeczy'. Dlatego trochę 'poodświeżam kotlety', a konkretniej krajki, które czekają w pudle na nowych właścicieli. Ta już swojego znalazła ;)
Z tego co pamiętam, miała jakieś 250 cm długości i 3-3,5 cm(?) szerokości. Wytkana z włóczki ze 50 % wełną. Bardzo miła w dotyku.




6 komentarzy:

  1. mnie się nie nudzą :) śliczna ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;)
      właśnie obawiam się pewnego zanudzania, gdyż tkanie wciągneło mnie na dłużej :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. tak, wyszła dosyć... 'mroźna' :)

      Usuń
    2. zaryzykuję i spytam: za ile? :D

      Usuń
    3. z takimi pytaniami proszę o mail'a :)

      Usuń