niedziela, 11 sierpnia 2013

Plecakowy Szczerbatek

Tak! Dokładnie! Nie dość, że Szczerbatek, to jeszcze plecak, który nawet coś tam mieści. Nad tą rzeczą pracowałam ostatni tydzień mimo, że pomysł narodził się pod koniec czerwca. Jednak brak czasu, czasu oraz czasu zmusiły mnie do odłożenia pomysłu na później. Ale już jest skończony i poniżej dużo zdjęć z plenerowej sesji zdjęciowej. Wykonała je pewna Paskuda, która podczas zdjęć skupiała się chyba na innej rzeczy...

piątek, 9 sierpnia 2013

Aleksander nieWielki

W między czasie, zupełnym przypadkiem powstała kolejna lalka. Po pozostałych wyrobach zostało mi mnóstwo materiałów, a że to połączyło się także z mnóstwem czasu, to musiało się coś urodzić. Padło na smoka, małego smoka, w sumie na pisklę. Taka mała gadzinka, która ewidentnie nie wie co ma ze sobą zrobić. Albo jest smutna. A dlaczego może być smutna? Bo Aleksander jest jeszcze malutki, a chce być wielki!


środa, 7 sierpnia 2013

Czerwono-czerwona

Dla głodnych - kolejna porcja krajek. Tym razem parka, razem 6cio metrowa. Baardzo przyjemny wzór. Nie dość, że przyjemny w robocie to jeszcze wychodzi całkiem klawy. Na pewno kiedyś go powtórzę, ale z jakiejś grubszej wełny. 


poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Saszetka w wygibasy

Co prawda z jednodniowym opóźnieniem, ale zawsze. Wrzucam obiecany post z większą ilością skończonej saszetki z tutoriala. Mam nadzieję, że większość z Was już go przejrzała i niektórzy zdecydowali się na spróbowanie ;).

sobota, 3 sierpnia 2013

Tutorial - mała saszetka

Zatem... z okazji pierwszej setki na facebookowym fanpagu obiecałam, że stworze tutorial - tutorial na niezbyt określony temat. Obiecać było łatwo. Pierwszy problem napotkałam kiedy zadałam sobie pytanie: " Ale co mam Wam pokazać?". Nie chciałabym, aby było to coś banalnego. Sama często przeszukuję zakamarki internetu w poszukiwaniu ciekawych rozwiązań bądź całych instruktarzy w formie tutoriali. Czasem bywam rozczarowana, a czasem mile zaskoczona. Chciałabym, aby wszyscy, którzy tu trafią w swoich poszukiwaniach, poczuli się jakby otwierali niespodziewany prezent.
Jakbym miała określić trudność tego tutoriala dałabym mu 3 gwiazdki na 5 dla tych co nigdy nić podobnego nie robili, a jedną dla tych, którzy wiedzą jak pracować igłą i nitką.

Zatem... zaczynamy! Otwierajcie swój prezent ode mnie i cieszcie ryjki jak ja cieszyłam, gdy setka stuknęła. Oby więcej takich. Ahoj!