niedziela, 29 lipca 2012

Torebeczka ... z krajką

Naszło mnie na coś, czego dawno nie robiłam. Gdy znalazłam jeszcze całkiem przydatny kawał filcu to musiała powstać z tego torebka :) . Tym razem wykorzystałam ostatnio nabyte umiejętności tkackie i przyozdobiłam 'nudny' filc - kolorową krajką. Z efektu jestem zadowolona, wyszła całkiem ciekawa.
Torebka jest w całości szyta (i tkana) ręcznie. Włóczki znalezione w szafie i jak na moje oko (i dotyk) posiadają dużo wełny w sobie. Jednak z powodu braku etykiet, nie wiem w jakim procencie. Cała torebeczka ma jakieś 22 cm x 17 cm, a pasek ma jakies 118 cm :)


piątek, 27 lipca 2012

Chwilowy powrót...

... do notesów. Aby nie było, że krajki zdominowały kompletnie mojego bloga (ale zaczynają powoli zajmować pokój). Typowy - dla mnie - stempunkowy styl. Przyznam, że ostatnio nie robiłam nic nowego z notesów. A to przez upały jakie panują. Modelina topi mi się w rękach :P (a nie posiadam piwnicy). Mam jednak plany na coś nowego, jednak lenistwo (i krajki) utrudniają mi wyjście z domu po pare nowych materiałów. Myślę, że mi się w końcu uda...


poniedziałek, 23 lipca 2012

Krajka III

Wpadłam w szał krajkowy. Nie ma na chwile obecna dnia, w którym nie rozmyślałabym nad nowych wzorem, ew. właśnie go robiła :). Podoba mi się to, jest niezwykle uspokajające.
Teraz krajka, która mi zajęła trochę więcej czasu niż dzień (bo chyba całe dwa zeszło mi roboty). Wyszło ponad 2 metry (całe 202 cm), a szeroka jest na 5 cm. Także, niezły pas, którym sama jestem w stanie się opleść 2 razy. Zrobiłam jeszcze pare kolejny pasków, które z niecierpliwością czekają na 'pokazanie się' :) .


piątek, 20 lipca 2012

Krajka II

Kolejny z nowych wyrobów. Obiecana wcześniej, tajemniczo-robiona, krajka. Pierwsza taka szeroka dłubana z 20 kart. Z cienikiej bawełny jednak nie wyszła 'gruba' i ma 3,5 cm, a mierzy ok 1 metra bez frędzli. Uważam ją za dosyć udany tkacki wyrób, mimo mojego świerzego podejścia do tematu ;)


poniedziałek, 16 lipca 2012

Mini notes

Chwilowy powrót do steampunkowych notesów. Postanowiłam zrobić małego 'kuzynka' poprzednich. Małego, gdyż jest o połowe mniejszy. Ma wymiary: 11 cm x 8 cm. Jest to wersja dosyć kieszonkowa :) jak zwykle: masa termoutwardzalna, tektura, skóra, farba, lakier i oczywiście ręczna robota.


piątek, 13 lipca 2012

Krajka

Ostatnio szperając po internecie odnalazłam coś całkiem ciekawego. Krajki są to tkane paski charakteryzujące się kolorowymi wzorami. Przyznam, że zaintrygowała mnie strasznie technika. Jestem straszliwie ciekawą świata osobą i krajkę tabliczkową uznałam za kolejne wyzwanie do poskromienia :) . I tak sukcesywnie, każdego dnia, staram się doprowadzić swoje tkactwo ku lepszemu (ku możliwości pokazania :P ). Dziś pokażę swoją drugą krajkę (gdyż pierwsza jest zrobiona metodą prób i błędów oraz nie posiada przydatnych aspektów miło-wizualnych). Zrobiona jest z miękkiej bawełnianej włóczki i jej dłougośc nie przekracza 125 cm bez frędzli. Dosyć miłe zaskoczenie dla mnie, że potrafię sie odnależć w czym czego nigdy wcześniej na oczy nie widziałam. Niech żyje internet!


środa, 11 lipca 2012

Adoptuj Cthulhu!

Któż nie chciał być właścicielem tak małego i niewinnego stworzenia? Jeśli uważasz, że posiadasz siłę oraz odpowiednią moc to zapraszam do adopcji! Taki Cthulhu może stać się twoim nieodłącznym kompanem wycieczek i już nie straszne by Ci były samotne noce w śpiworze gdy taki towarzysz stoi na straży!

 A teraz bardziej na poważnie :) Dzisiaj post w ramach reklamy.
 To jest dzieło mojej mamuśka (tak to po niej odziedziczyłam zapędy rękodzielnicze  :) ), która po chwili namawiania, stworzyła małe szydełkowe Cthulhu. Ma prawie 8 cm wysokości i jest wykonany z miekkiej, bawełnianej włóczki. Jeśli ktoś chciałby się stać właścielem takowego to zapraszam (do mnie na mejla, bądź mejla dziergaczki gosia_lub@wp.pl). Myślę, że chętnie powstałoby jeszcze stadko, a żaden z nich nie może zostać samotny!


sobota, 7 lipca 2012

Celtyckie bransolety

Zakupiłam, pod pływem paru nowych pomysłów, ciekawe urządzenie - wypalarkę. Toretycznie miałaby być używana tylko do drewna, jednak świetnie nadaje się do skóry. Metodą prób i błędów coraz bardziej wdrażam się w zasady użytkowania nowego nabytku. Na sam początek powstały dwie skórzane bransolety w celtyckie wzory. Przyznam, że za bardzo zaufałam 'swoim umiejętnością' i na pierwszy ogień poszedł dosyć skomplikowany wzór przedstawiąjący celtyckiego psa. Następnego dnia uznałam, że wyszedł niezbyt zadowalająco i powstała kolejna bransoleta, jednak już ze wzorem plecionki. Poszło lepiej. Myślę, że kiedyś poskromię ową wypalarkę i cuda będą :)

poniedziałek, 2 lipca 2012

Steampunkowy notes - ciąg dalszy...

Kolejny wyprodukowany moimi rękami notes. Trochę inaczej skomponowany, ale jak zwykle: masa termoutwardzalna, tektura, skóra oraz farba :) .