środa, 27 marca 2013

Notes wilkiem patrzy

Wyrabianie notesów zawładnęło chwilowo moim warsztatem. Mam dużo pozaczynanych, niepokończonych, bądź w trakcie. Ten został zrobiony jakiś czas temu i tak leży i czeka na na swoją premierę na blogu. Jak widać, jest z jasnego i ciemnego brązu, a te kolory przywiodły mi od razu na myśl wilka - i wilk się znalazł. Oczywiście malowany ;).
A tak swoją droga straszliwie mnie nosi. Za dużo pomysłów w głowie,.. na wszytko. Chwilo jej nie ogarniam, ani nie ogarniam się czasowo, ale... czekam na pierwsze cieplejsze dni. To powinno pomóc ;)


czwartek, 21 marca 2013

Celtycki triangle

Patryk już powoli odchorowany. Pomimo ogólnego zmęczenia impreza bardzo się udała. Dużo muzyki, dużo ludzi i dużo stepu ;). Zostając jeszcze w tamtym klimacie przedstawiam dziś notes - jakże by inaczej - celtycko powiązany. Muszę przyznać, że znalazł właściciela w trybie natychmiastowym. Nawet nie miałam czasu zrobić lepszych zdjęć. Wykonany jest z prawdziwego, delikatnego zamszu (dwie warstwy - z zewnątrz i wewnątrz). Wzór ręcznie wypalany i całość także ręcznie obszywana.
Mam skłonności do lubienia dziwnych zapachów. Na przykład - skóra - uwielbiam zapach skóry. Zawsze przyjemnie mi się z niej robi różne przedmioty. Jest w jej zapachu coś uspokajającego. Bynajmniej, nie jak lawenda, ale... lubię otwierać pudełko gdzie trzymam skóry ;). Trzeba mieć jakieś dziwactwa...


poniedziałek, 18 marca 2013

Szyciowy blog roku

Moi drodzy paczacze - biorę udział w konkursie na blog roku. Do wygrania są fajne cacka maszynowe, które nie wątpliwie kuszą. I co tu dozo pisać, potrzebują głosów aby wygrać. Chętnie przyjmę od Was każdy głos - mimo iż pośród tej szyciowej konkurencji mam marne szanse.
Poniżej podlinkowany obrazek do mojego bloga:





Z góry dziękuję! :)

niedziela, 17 marca 2013

A psik!

I cóż gorszego mogłoby się przytrafić tancerzowi irlandzkiemu w dzień Św. Patryka? Otóż właśnie - lekkie choróbsko. Cało rok czeka się na ten dzień i niesympatyczny zbieg okoliczności sprawił, że dziś z siłami trochę gorzej. Ale! Nie mam zamiaru się poddawać i do knajpy na świętowanie się wybieram - nawet jeśli jutro nie wstanę z łóżka, bo wersja lekka bólu gardła czy katar zmieni się w coś gorszego...
Na pocieszenie wrzucam notes. Jakiś ostatek z serii steampunkowej, po Falkonie. Skrzydlate serducho z czerwonym szkiełkiem :)


piątek, 15 marca 2013

Lubię paski

Ba, nawet uwielbiam! Dlatego gdy tylko zobaczyłam ten materiał, musiałam go kupić i wykorzystać do niecnych działań. A po za paskami - lubię kółka. Zatem powstał okrąglaczek, który nie jest niczym innym jak torebką do paska. Mała - bo miała mieścić tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Myślę, że udała się :) chociaż mogła ją nieco bardziej usztywnić. Ale to nauka na przyszłość.
Teraz mam dużo pomysłów na torebki - okrąglaki i nie tylko. Jak będzie czas zacznę realizować wszystko powoli. Na razie jest w szyjnym szaleństwie. Zdradzę, że ma temat celtycki ;). Jak skończę na pewno zawita na blogu.



środa, 13 marca 2013

Znajdź mnie

Idąc krok na przód ku rozpowszechnieniu swoich rzeczy postanowiłam założyć FanPage'a na Facebooku. Od dziś można mnie tam znaleźć i polubić do czego ochoczo zachęcam. Oprócz informacji o wpisach chciałabym móc na owym FanPage'u dzielić się swoimi inspiracjami, jakie to często udaje mi się znaleźć, tu i tam.

Zapraszam do lubienia!



wtorek, 12 marca 2013

Z Panią Ważką

Przyśpieszam nieco tempa.
Ostatni mój robótkowy zakup (zamsz, zamsz i zamsz) sprawił, że na razie nie mam ochoty szyć z innego materiału. Wystarczy chwilowe pogłaskanie i pomiętoszenie, a pomysły same przychodzą - tak samo jak chęci. Dlatego przedstawiam kolejny notes. Fioletowy - mój ulubiony kolor. Z Panią Ważką - ponieważ lubię te owady.
Sam wzór zainspirowany obrazkiem znalezionym w sieci (bynajmniej nie pajęczej ;) ).


niedziela, 10 marca 2013

Show must go on

Dlatego lecę dalej. Ale przyznam, dziś nieco apatyczny post. Nie ma co, ale knajpiane występy o tak o potrafią zmęczyć i dziś marzę tylko o książce pod kocykiem, aby dać odpocząć nogom. Jednak taniec przy piwie oraz do muzyki na żywo to jest cała istota irish'a - uwielbiam to - i nigdy nie chciałabym przestać.
Dziś krajeczka, a wzór już robiony przeze mnie wcześniej, lecz teraz w 3 kolorach.
Długaśna - 4,20 m, z grubszej wełny niż ostatnio. Robi się z niej o wiele przyjemniej.
I tyle na dziś ode mnie.


czwartek, 7 marca 2013

Nadrabianie zaległości

A się ich trochę porobiło. Zrobiła się już długa kolejna rzeczy do umieszczenia na bloga.
Dzisiaj portfel - pierwszy w życiu, uszyty portfel - z czarnego i czerwonego zamszu. Pozostawia jeszcze trochę do życzenia, ale pierwsze koty za płoty, człowiek się na błędach uczy. Mam już małe pomysły/rozwiązania konstrukcyjne, które można by poprawić :P.
Swoją drogą, zamsz, jest bardzo wdzięcznym materiałem. Szyje się z niego bardzo miło, nie licząc tego, że moja maszyna z lekka nie domaga przy tego typu materiałach (przy grubszych warstwach).

wtorek, 5 marca 2013

Irish'owe Candy!

Nareszcie! Długo nosiłam się z pomysłem na Candy, ale brakowało mi powodu. Wiem, że powodem może być wszystko, ale ani tu okrągłej ilości wejść na bloga, ani urodzin bloga. Chwilowo brakowało więc okazji. Ale, pewnego razu, podczas jednego z ostatnich słonecznych dni poczułam natchnienie i rewelacyjny powód na candy-rozdanie.
Być może mało jest znany w Polsce dzień Św. Patryka (17 marca), ale od paru lat głęboko jest zakorzenione w mojej taneczno-celtyckiej części duszy. Uznałam, że to dobry czas na zrobienie pierwszego Candy na tym blogu.
Dlatego zapraszam do irish'owego rozdania!


piątek, 1 marca 2013

Dobra passa

Mój blog ostatnio zbiera zaszczyty w formie wyróżnień. Otóż trafiło się następne - od Sylwii - za które bardzo dziękuję! :)