Pada. Pogoda istnie kocykowa. Nic tylko zrobić dobrą herbatę i zatopić się w ciepłych pieleszach czytając książkę. Oj chciałabym tak spędzić dzisiejszy dzień.... ale nie! Oczy rozbiegane po stole szukając w pracowym bajzlowniku potrzebnych narzędzi, ręce jak na rozkaz oczu te rzeczy biorą, a głowa... głowa już dawno przy innym pomyślę i nic za nią nie nadąża. Tak krótko można opisać 'napad szału twórczego', który jak dopadnie to szybko nie puszcza. Szkoda tylko, że doba taka krótka i sił brak...
A tym czasem 'świeży wypiek' mojego autorstwa. Chyba trafiły w pogodę.


